| Notki |
|
Pustka. @ 2010-09-13 20:46
Miałam tyle myśli jak zacząć... ale wtedy nie miałam siły..tez mam siłę ..ale nie wiem jak zacząć...? Może po prostu..
W czwartek byłam u stomatologa muszę mieć stały aparat na zęby. W piątek zrobiłąm sobie wolne przed sobotą i niedzielą.W sobotę o 5.40 wyjeżdżałam do pracy do małej mieścinki. Pracowałam 15 h w Pałacu i w niedzielę 6 h. Miałam swój śliczny apartament. ..ale czułam się sama... Po powrocie cały czas spałam. W poniedziałek-dziś- przepisuję lekcję.Prócz tego byłam z królikiem u weterynarza. Męczą mnie myśli... Piszę pracę maturalną.. Nie wiem jaki kierunek wybrać..a może wyjechać?..-jak tak to gdzie? Chciałabym mieć już swoje mieszkanie.. Budzić się i kłaść się ze swoimi problemami.
Nie zastanawiać się nad wyborem dorosłych,którzy chyba zapominają,że nasze życie jest uzależnione od ich życia. Nie chce być dorosła..ale chyba za późno.. Jeżeli mam zachowywać się tak nie naturalnie,nie mówić prawdy..to ja dziękuję. Dorośli lubią sobie sami wynajdować problemy. Nie potrafią się przyznać do błędu. Nie potrafią przepraszać. Kiedy dziecku coś nie pasuje to mówi to \"nie chcę\",\"nie lubię\" \"przepraszam\". I tak byłoby prościej. Uczymy się tego świata na pamięć. Powtarzamy schematy nie zastanawiając się czy są one właściwe czy ranią kogoś. Komentuj [0] Czy wszystko zawsze musi się kończyć..? @ 2010-07-29 10:28 Więc tak..skończyło się.. I wiecie co..ja wiem,że to jest oklepane..ale jakbym mogła to bym cofnęła czas. Ale zaczynając od początku. Pamiętacie jak opowiadałam wam o Kubie..?To z Nim spędzałam wieczory pisząc na gg. On mnie rozśmieszał i rozumiał. I strasznie się do Niego przywiązałam. Jak miałam zły humor to nie musiałam nic mówić…bo On wiedział..i rozumiał. …. Po zakończeniu roku szkolnego szykowałam się do wyjazdu do Lloret de Mar. Jechaliśmy 27 czerwca. Każdy dzień tam spędzony był jak sen. Codziennie podziwialiśmy palmy,morze,wypy… Hyh i co najfajniejsze Hiszpanie kochają Polki^^:D W hotelu mieliśmy świetnego ochroniarza. Nazwałyśmy go Johny. Był jak tata..którego nigdy nie miałam.. . Troszczył się o nas. Przychodził i zmieniał nam żarówki o 23 w łazience jak nam się przepaliły. Rano jak nie było dostawy pieczywa to biegał nam po bułki do sklepu..(a żaden facet nie biegał rano jeszcze dla mnie po bułki rano;p)..jak jacyś chłopacy do nas podbijali pod hotelem to Johny jak wyszedł jak tupnął to zwiewali.;p no z jednej strony szkoda..a z drugiej..bronił nas przed obcymi. A wiecie co było najśmieszniejsze?..hih po przejściu na diete hiszpańską(czyli same tłuste rzeczy) strasznie nas brzuch bolał.. mimo,że byłyśmy w 4 w naszym apartpokoju to łazienka była zajęta nonstop… co za tym idzie..papier toaletowy co chwile nam się kończył.;p nam było głupio..ale Johny twardy o północy z przychodził pókał do drzwi,a gdy otwierałyśmy to stał uśmiechnięty z paką papieru toaletowego mówiąc „toajlet pejper”;p ^^;p Pisanie o kolejnych dniach spędzonych na Costa Brava zajęłoby mi mnóstwo czasu i wiele stron. ….. Po długim powrocie do Wrocławia w końcu zajechaliśmy. Pierwsze co zrobiłam po przyjeździe do domu to rozpakowanie się i komp. Ściągnęłam poczte i sprawdziłam swoje strony i zauważyłam nowe zdjęcie Kubusia. Było zrobione na dworcu PKP we Wrz.-miejscu w którym dawniej mieszkałam. Oczywiście skomentowałam „Kochanie Czy to czasami nie Wrz. .Ślicznie wyglądasz” Wieczorem napisał do mnie na gg ,że musiał usunąć komentarz bo jego dziewczyna go widziała i zazdrosna jest. Nawet nie wiecie jak mnie zatkało…i wkurzyło. Skończyłam z nim pisać.Pojechałam do Wrz. Do przyjaciółki na tydzień i po tygodniu przyjechałyśmy do do mnie do Wrocławia. Sylwia była u mnie tylko 3 dni.(były to zwariowane 3 dni^^J) jak odjechała to znów zaczęłam się nudzić. I wtedy zauważyłam,że Kuba jest na gg. I napisałam do niego. Pisał mi ,że się źle czuje..i że jego dziewczyna..Amanda niedługo do niego przyjeżdża. Wkurzyłam się.Napisałam jemu,że też kogoś mam,że jest idealny i w ogóle. ..-i to było najgorsze co mogłam zrobić-Kuba pisał,że jest szczęśliwy,że kogoś znalazłam. Pisał,że Amanda jest cudowna,że jest idealna i że jest bardzo z nią szczęśliwy. Byłam zazdrosna.Tak jak on zawsze był o mnie..kiedy pisaliśmy o chłopakach. Myślałam,że jak napiszę jemu,że kogoś poznałam to też będzie…Ale myliłam się. Nie był. Skończyliśmy pisanie. I czułam się najgorzej na świecie..z tym,że go okłamałam. Zdałam sobie sprawe,że przywiązałam się do niego i że zależy mi na nim. Bo gdybym okłamała innego chłopaka to nie miałabym poczucia winy. Nie takiego. Kuba nauczył mnie podczas tych wielu miesięcy wspólnego pisania mówienia prawdy, oraz tego co się czuje. Pod koniec dnia nie miałam ochoty na nic. Ani wstać z łóżka. Czułam się okropnie . Wieczorem napisała Weronika – moja przyjaciółka z Wrz. Na Nią zawsze mogę liczyć. Zaczęłyśmy rozmawiać. Mówiła mi swojej rozmowie z chłopakiem z chłopakiem, którą jej poradziłam. Wyjaśnili sobie wszystko co mieli. Była szczęśliwa. Później ja się posypałam. Powiedziałam jej jaką głupotę zrobiłam-że okłamałam Kube. Weronika powiedziała, że powinnam mu powiedzieć to wszystko co powiedziałam jej. W końcu napisałam do niego. Wyjaśniłam mu,że byłam zazdrosna..że on zawsze był zazdrosny o mnie..a teraz to jak po nim to spłynęło ..zabolało mnie. -Nie byłabym w stanie rozmawiać z innym chłopakiem tak jak z nim.Bo nie potrafię mówić o uczuciach.- Kuba napisał,że wie,że kłamałam. I że nie powinnam próbować wzbudzić w nim zazdrości bo on ją kocha…- i to był mega cios..nie kocham go..ale to zabolało..bo zależy mi na nim.- powiedział,że Amanda jest czymś najlepszym co mogło mu się przydarzyć. I że tez znajdę kogoś…kto będzie lepszy od niego..- wiecie takie głupie pocieszanie-nie chciałam tego słuchać .poprosiłam by nic nie pisał.. Jego ostatnie słowa jakie napisał to to,że cieszy się ,ze się sama przyznałam ,że kłamałam. Teraz nie piszemy. Dlaczego? Wiem,że to wstrętne..ale nie umiem jakoś cieszyć się Jego szczęściem.Nie gdy mówi jak ją kocha i jak cudownie spędzają razem wolne chwile. …. I to wszystko. Teraz żyć tylko bez pisania z Nim.
Komentuj [0] Przemyślenia. @ 2010-05-10 17:36 larosanegra333;17:36:33
Oprócz spędzonych godzin nad zastanawianiem się jaka będzie przyszłość-jaki będzie mój mąż,praca,dom,dzieci ostatnio dużo myślałam nad śmiercią.Ale to nie były myśli samobójcze więc spokojnie:)-takowych myśli nigdy nie miewałam,lubię swoje życie:) Myśli te dotyczyły raczej tego co stanie się z moim ciałem.Chciałabym aby ktoś mógł skorzystać z mojego serca,nerek czy płuc.Jedynymi organami,które chciałabym zachować to skóra i oczy(nie mówiąc o paznokciach,których ostatnio staram się nie obgryzać pierwszy raz od X lat;p) W każdym razie jeżeli moje życie miałoby się zakończyć to chciałabym aby zostały moje prochy..aby moje ciało zostało spalone..wiem to głupie..bo głupio pisać o tym jak tak ładnie jest za oknem..jak siostra siedzi niedaleko przy biurku i gra..a przede mną włączony Tv pokazuje kolejny odcinek Anny Marii Wesołowskiej.Ale tak jest..takie myśli są..nieważne czy dzień jest ładny czy nie..bo to tylko przemyślenia.
Komentuj [0] Postanowienia @ 2010-05-08 23:11 Wrocław,23:10:19 Spędziłam 5 cudownych dni we W.Wystarczyło 5 dni by zaplanować całą przyszłość.Mam dwa miesiące jeszcze..muszę tak wyjść z ocenami na koniec żeby mieć stypendium za ocenki..a tak nie wiele brakuję:)Więc zabieram się do roboty.Jak dostanę stypendium to oprócz przygotowania do matury z biologii które mam od roku to zacznę przygotowywać się z chemii..będzie..no niełatwo..bo jakoś nie wchodzi mi za dobrze chemia..ale zobaczymy..DAMY RADĘ:)Mam motywację;)..Za rok jak skończę szkołę to wracam do W.Zamieszkam z przyjaciółką...wynajmiemy jakieś mieszkanie.Wiem,że nie będzie łatwo.Ale teraz..tu też nie jest łatwo...Zresztą nikt nie mówił,że będzie łatwo,nie?Zacznę studia w P. ....moją ukochaną medycynę:) Czyli sami widzicie najbliższe 5 lat mam zaplanowane:)
Larosanegra333 Komentuj [0] Kwiecień:) @ 2010-04-18 20:13 Jak dawno nie pisałam... Przez ostatnie miesiące dużo się działo.Praktycznie cały mój czas zajęło robienie prawa jazdy...dwa razy już nie zdałam..ale się nie poddam:) Na razie robię odpoczynek..bo to strasznie męczy psychicznie.. dwa razy oblałam na łuku!Qrcze a najgorsze jest to,że ja to umiem,wiem,że potrafie..tylko jak idę na egzamin to cała się trzęsę i stres wygrywa a ja oblewam.:(Tak bardzo chciałabym mieć to już za sobą.. Co jeszcze działo się przez te miesiące..hmy.. -występowałam w sztuce "Głodne dusze" wystawianej przez kółko teatralne z mojej szkoły:) Więc teraz jestem jedną z członków kółka:)) Zawsze chciałam być..ale tak jakoś się bałam.Ale nie jest źle;p -dostałam króliczka:d jest śliczny taki maluśki kochany..no teraz to już troszkę podrósł..ale tak go kocham:)Taki mały zbój:) -mama zapisała mnie z siostra na wycieczkę do Hiszpanii pod koniec czerwca:)i jedziemy na 10 dni:) Ale póki co szkoła..chcę dostać na koniec roku stypendium za wyniki w nauce więc tyram jak mogę..czasami w weekendy praca. W kwietniu czeka mnie gromadzenie informacji do pisania pracy maturalnej;/Bo babka od polskiego każe nam już zacząć..chociaż zrobić bibliografię i jej dać. Mój temat to "motyw tańca w literaturze":)Myślę,że to będziemy miły temat i nie oklepany..i mam nadzieję,że uda mi się zainteresować komisję i wybrnąć z jakiś podbramkowych sytuacji jakby takie były:)Narazie przygotowałam sobie spis książek z których muszę wybrać 3 książki do pisania pracy. „Dama Kameliowa”„kopciuszek” „Bal w operze” Tuwim „Wesele” Wyspiański „Pan Tadeusz” – polonez „Tancerz” Culum McCann "Przerwany taniec" J.Sheldon "Rosyjska baletnica" Danielle Steel "Zaczarowane baletki" Noel Streatfeild „Greka Zorbę” Nikosa Kazantzakisa „Rozmowę Mistrza Polikarpa ze Śmiercią” "Ostatni tancerz Mao" E. Hall "Taniec życia" P. Coelho "Czarownica z Portobello" I. Turska "Taniec bawi i opowiada" M. Wiszniewski "Uzdrawiający taniec" B. Wosien "Droga tancerza" Jak coś jeszcze znacie..i polecacie to piszcie:) Jeszcze teraz pod koniec kwietnia mam konkurs angielskiej poezji.W zeszłym roku udało mi się wygrać ten konkurs z wierszem "Millions thinks in this while"-naprawdę śliczny wiersz:)W tym roku wybrałam nieco trudniejszy wiersz Jim Croce "Time in the bottle" If I could save time in a bottle W maju jadę do mojej kochanej mieścinki..do moich Skarbulków:) Już odliczam dni<12!>a tak za nimi tęsknię! Akurat w tym czasie będą koncerty na amfiteatrze:D Kult,Maryla Rodowicz i Modern Talking:))Ale będzie się działo:D:D do napisania:):* Komentuj [1] Samotność @ 2010-03-01 23:15 "Otacza mnie ocean ludzi ... a ja wciąż czuję się samotna ... " I tak jest..czuję się jakbym została sama z wszystkim.Ale tam gdzieś są Ci z którymi rozumiem się bez słów.Od przeprowadzki minęły 3 lata.To jest pierwszy rok w którym co roku nie jeżdżę do mojej mieścinki.Zawsze jeździłam co dwa tygodnie bo mama z siostra tam mieszkały.Teraz się przeprowadziły.I jest ciężko.Usycham z tęsknoty.Brakuje mi kogoś bliskiego koło mnie kto będzie czasami mówił,że źle robię,albo kogoś kto będzie ze mną dyskutował ale szanował moje zdanie.Kto wie,że wieczorek filmowy i czekolada pomaga.Że czasami lepiej przemilczeć niż wyciągać wszystko na siłę.Nie każdemu szczera rozmowa pomaga.A teraz jestem w tym wielkim mieście w którym zdawałoby się,że będzie więcej osób którzy mnie zrozumieją..A tak na prawdę im więcej ludzi tym trudniej znaleźć tych,którzy będą tymi odpowiednimi.Przyjaciel jednak to przyjaciel.To osoba,która Cię zrozumie,ochrzani kiedy trzeba...I jemu jak powiesz "to nie twoja sprawa"..to on powie"tak moja"!.I tak za nimi tęsknie.Za spacerami ze śmiechem,wariacjami, za wszystkim..Nawet krajobraz tu..te parki..ten rynek..zabytki..to wszystko jest niczym jak nie masz się z kim podzielić tym widokiem.I tak do maja będę trwała w tej tęsknocie. Komentuj [1] 10 PRZYKAZAŃ SZCZĘŚLIWEGO CZŁOWIEKA @ 2010-02-27 19:20 10 PRZYKAZAŃ SZCZĘŚLIWEGO CZŁOWIEKA Komentuj [0] 26.02.2010 @ 2010-02-26 22:53 Ugh. No tak,bo tylko tyle można powiedzieć.Jestem padnięta po tym tygodniu.Dzisiaj w szkole czekała mnie diagnoza z matmy..a okazało się to wielkim błędem,bo to co nam nauczycielka mówiła,że będzie to nie było. Zresztą od kiedy nie można używać tablic matematycznych i kalkulatorów?!?!?!?!?!?!!!!!!!! Pisaliśmy 45 minut i 25 zadań z tego 9 zamkniętych.I przecież to głupie że nie możemy używać kalkulatorów. A na koniec jeszcze nauczycielka chodziła i podpowiadała jakie odpowiedzi mają być I to po to żeby nasza szkoła nie wypadła źle..żeby było widać że jednak czegoś nas uczą...Masakra.;/ Ale mniejsza z tym.Podsumowanie tygodnia. Sprawdziany-zaliczone :) Egzamin na prawko-zapisana 9-nastka koleżanki-zaliczone dbanie o przyjaciół-pewnie,że zaliczone:) Na ten tydzień: -przeczytać streszczenie wesela -napisać sprawdzian z podstaw przedsiębiorczości -uczyć się na bierząco!!!! -robić testy na prawko -jeszcze wypadałoby się na kontrole do stomatologa zapisać.. Padam ze zmęczenia. Mykam spać.Jutro coś ciekawego naklikam:) Komentuj [0] :) @ 2010-02-22 19:15 Ostatnio mam straszny problem żeby przysiąść przy laptopie i coś napisać.Póki mam wolny czas i pokój to chcę się z Wami czymś podzielić:)Mianowicie zdałam sobie sprawę,że nie potrafię żyć bez starych znajomych..bez kontaktu z nimi..bo uchodzi ze mnie życie...staje się jak zrzędliwa baba.Kiedyś mieszkałam na przedmieściu i ehh tam życie płynęło innym rytmem.Po szkole spotykaliśmy się ze znajomymi..chodziliśmy na spacery.A tu...wielkie miasto.Każdy po szkole do swojego domu.I koniec.Na tym się kończy wszystko.Czasami tam jakiś spacer na rynek czy po galeriach..Ale to takie nuddnne..i bez życia.Więc postanowiłam odezwać się do znajomych przeprosić,że tak długo się nie odzywałam...I wiecie co?Znów żyje pełnym życiem:DW szkole mówią,że chodzę jak naćpana...a mi po prostu dobrze:)A wakacji to nie mogę się doczekać tak ,że ohhhh:)! Pod koniec czerwca jadę na 10 dni do Hiszpanii a później jak wrócę to do moich kochanych skarbulków:)^^:)Pewnie będzie trzeba tez znaleźć jakąś pracę,żeby trochę zarobić..ale na razie o tym nie myślę:pZa to od września zacznie się przygotowywanie do matury i do studniówki^^ I nie wiem z czym większy problem...ze znalezieniem partnera na studniówkę czy z niedenerwowaniem się podczas matury..W każdym razie zapowiada się pracowity rok.Ja już zaczęłam przygotowanie i biorę korepetycję:)Staram się też o średnią 4,5 bo wtedy dostane stypendium na 1 semestr 2010r:)i będzie łatwiej:)Chciałabym tez zacząć kurs tańca i zapisać się na szachy:)Kiedyś grałam..ale to stare dzieje;pEhm..idę dalej podtrzymywać kontakty z moimi skarbulkami:) w między czasie coś się trzeba pouczyć...ehhhmm..Trzymajcie się cieplutko:)
larosanegra333 Komentuj [0] Wiersze @ 2010-02-20 15:43 Maria Pawlikowska-Jasnorzewska : "...""Wciąż rozmyślasz uparcie i skryciePatrzysz w okno i smutek masz w oku..Przecież mnie kochasz nad życie..?Sam mówiłeś przeszłego roku...Śmiejesz się lecz coś tkwi po za tem.Patrzysz w niebo na rzeźby obłokówPrzecież ja jestem niebem i światem..?Sam mówiłeś przeszłego roku..." Maria Pawlikowska-Jasnorzewska : "Miłość" Nie widziałam Cię już od miesiąca.I nic.Jestem może bledsza...trochę bardziej śpiąca,...trochę bardziej milcząca.Lecz widać można żyć bez powietrza"
Adam Mickiewicz : "Do M..." "Precz z moich oczu!... posłucham od razu, Precz z mego serca!... i serce posłucha, Precz z mej pamięci!... nie tego rozkazu Moja i twoja pamięć nie posłucha. Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka, Tym szerzej koło żałobne roztoczy, - Tak moja postać, im dalej ucieka, Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.
Na każdym miejscu i o każdej dobie, Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił, Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie, Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił."(...) Konstanty Ildefons Gałczyński : "Rozmowa liryczna" "Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec. Kocham Cię w kapeluszu i w berecie. W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie. W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach. [Kocham Cię] gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona. I gdy jajko roztłukujesz ładnie - nawet wtedy, gdy Ci łyżka spadnie. [Kocham Cię] W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku. I na końcu ulicy. I na początku. I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz. W niebezpieczeństwie. I na karuzeli. [Kocham Cię] W morzu. W górach. W kaloszach. I boso. Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą. I wiosną, kiedy jaskółka przylata." Konstanty Ildefons Gałczyński : "Już kocham Cię tyle lat""Już kocham Cię tyle lat na przemian w mroku i w śpiewie, może to już osiem lat, a może dziewięć - nie wiem" Konstanty Ildefons Gałczyński :"Pokochałem Ciebie" "Pokochałem Ciebie w noc błękitną, w noc grającą, w noc bezkresną. Jak od lamp, od serc było widno, gdyś westchnęła, kiedym westchnął. Pokochałem Ciebie i boso, i w koronie, i o świcie, i nocą" Konstanty Ildefons Gałczyński : "Pyłem Księżycowym" "A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością." Adam Asnyk"*** Jednego serca! tak mało! tak mało "Jednego serca! tak mało! tak mało, Jednego serca trzeba mi na ziemi! Coby przy mojem miłością zadrżało: A byłbym cichym pomiędzy cichemi... Jedynych ust trzeba! skąd bym wieczność całą Pił napój szczęścia ustami mojemi, I oczu dwoje, gdzieby, patrzył śmiało, Widząc się świętym pomiędzy świętemi. Jednego serca i rąk białych dwoje! Coby mi oczy zasłoniły moje, Bym zasnął słodko, marząc o aniele, Który mnie niesie w objęciach nieba... Jednego serca! tak mało mi trzeba, A jednak widzę, że żądam za wiele!" "..." "Wierzyłam Twoim ustom lecz usta twe kłamały Wierzyłam twoim słowom lecz słowa uleciały Wierzyłam twemu sercu lecz serce rytm zmieniło Wierzyłam że mnie kochasz lecz to nieprawdą było!!" Jonasz Kofta "..." "Najpiękniejsze są miłości, których nie ma Które jutro może przyjdą albo nie Najpiękniejsze są miłości, których nie ma Światło z nieba niewiadomo jak i gdzie Najpiękniejsze są miłości niewiadome Nie wiadomo kiedy, gdzie, dlaczego, jak Niewiadome może wyjść zza rogu domu Więc się nie zdziw, kiedy ciebie porwie wiatr I jak długo jeszcze będziesz na nią czekał Może tydzień, może miesiąc, może więcej Wszystko jedno co się stanie, najpiękniejsze jest czekanie Uwierz w prawdę wyśpiewaną w tej piosence Najpiękniejsze są miłości, których nie ma... " Komentuj [0] |



mam straszny problem żeby przysiąść przy laptopie i coś napisać.

Subskrybuj blogi